Tegoroczne hasło Jurka Owsiaka, który od 20 lat ratuje ludzkie życie oraz rozdaje uśmiech tysiącom ludzi brzmiało: ”Zdrowa mama, zdrowy wcześniak, zdrowe dziecko” .W tym roku graliśmy z pompą, zbierając pieniądze, za które zakupiony zostanie najnowocześniejszy sprzęt ratujący wcześniaki oraz pompy insulinowe dla przyszłych mam borykających się z cukrzycą.
Hałas , zamieszanie, ogólne poruszenie oraz ogromna charyzma – to właśnie można było poczuć, wchodząc do Gimnazjum nr 1 w Rybniku, które na jeden dzień – 8. stycznia zamieniło się w sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Już o 6. rano w rybnickim sztabie roiło się od rozemocjonowanych wolontariuszy. Z niecierpliwością czekali oni na swoje identyfikatory i puszki, z którymi dumnie obnosili się po mieście. 8. stycznia grzechem było wyjść z domu bez choćby kilku groszy w kieszeni, ponieważ na każdym kroku można było natknąć się na uśmiechniętych wolontariuszy zachęcających do wzięcia udziału w akcji. Każdy wrzucony do puszki datek nagradzany był znanymi już dobrze wszystkim serduszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, które można było dumnie przykleić w widocznym miejscu, dając dobry przykład innym, by też dorzucili się do szlachetnej akcji Jurka Owsiaka.
By przyciągnąć rybniczan w dniu finału zorganizowano na Kampusie szereg imprez trwających do późnych godzin wieczornych. Można było zobaczyć czołgi, wozy strażackie, rybnickich żużlowców lub zjeść prawdziwą wojskową grochówkę. Na scenie pojawiły się takie zespoły jak: Bez Uziemienia, Artrosis, Sari Ska Band, czy PAJUJO. Różnorodne koncerty, pokazy oraz licytacje przyciągnęły nieprzewidywalnie ogromną liczbę zainteresowanych, a co za tym idzie pomocnych , dzięki którym puszki naszych wolontariuszy stawały się coraz to cięższe. Zwieńczeniem pracowitego dnia było światełko do nieba. Każdy obecny na kampusie mógł przyczynić się do uwolnienia 130 lampionów do nieba, co dało niesamowity efekt wizualny.
A oto podsumowanie Natalii Picur- niezmordowanej, rybnickiej sztabowiczki, z tegorocznego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – kwestujących na terenie Rybnika wolontariuszy w tym roku było 312. Większość z nich jest z nami od kilku lat. Wiedzą jak to powinno wyglądać i pomagają młodszym kolegom „po fachu”. Kwestował z nami również p. Marek Krząkała, który pobił swój zeszłoroczny wynik. W tym roku zebraliśmy ponad 106 tys. (dokładne rozliczenie będzie pod koniec stycznia). Rybniczanie wykazali się nadzwyczajną hojnością. Myślę, że powinniśmy być dumni z nieugiętych wolontariuszy, którzy dzielnie kwestowali już od wczesnych godzin porannych, a także z rybniczan, którzy powodowali, że WOŚP’owe puszki były bardzo ciężkie.


MRM
Nowiny
Rybnik