Niczym ptaki nad Vikersund [Magdalena Magiera]

Na to wydarzenie czekali zarówno skoczkowie jak i kibice – Mistrzostwa Świata w lotach w Norweskim Vikersund. Nowym indywidualnym mistrzem świata został Słoweniec Robert Kranjec, który w decydującej serii skoczył 244m. Najlepszą drużyną świata jest Austria, niepokonana od 2008roku.

Na największej skoczni świata przeprowadzono tylko dwie, a nie jak planowano, cztery serie konkursu indywidualnego. Powodem tego były złe warunki pogodowe i zmienny porywisty wiatr. Przekonał się o tym Kamil Stoch, który został dopuszczony do skoku w nieodpowiednich warunkach, Polak musiał ratować się przed upadkiem dzięki czemu mógł zapomnieć o dobrym miejscu na mistrzostwach. Na szczęście wszystkie dotychczasowe skoki anulowano i zaplanowano przeprowadzenie dwóch serii następnego dnia.

Sobotni konkurs rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem. Pierwsza seria była pokazem dalekich lotów. Skok Jurija Tepesa ( 235,5m) i Andersa Fanemela (244,5m) powalił na kolana. Słabo spisali się Polacy. Tylko Kamilowi Stochowi, który skoczył 191m udało się dostać do drugiej serii. Reszta Polaków: Maciej Kot(159,5m), Krzysztof Miętus (174,5m) i Piotr Żyła( 168m) uplasowała się w czwartej dziesiątce. Po pierwszej serii prowadził Velta, drugi był Koch a trzeci Kranjec.

W drugiej serii często zmieniano belki. Na początku serii ustawiono na belkę 10 i nie przełożyło się to na dalekie skoki.  Po skoku Hautamaekiego(166m) przestawiono na 12 belkę a po skoku J. Sinkovca(169,5m) na 14. To dało efekty, skaczący Roman Koudelka skoczył 210m i tym samym objął  chwilowe prowadzenie.

Kamil Stoch po pierwszej serii był dwunasty. Jednak po skoku na 211,5 i słabych skokach G. Schlierenzauera( 174,5m) i S. Ammanna(180m) Polak zajął 10miejsce. Schlierenzauer był 18 a Ammann był 14.

Najbardziej emocjonujące były skoki trzech ostatnich skoczków. Robert Kranjec uzyskał wynik 244m! Skaczący po nim Martin Koch miał 243m, niestety zakończył swój lot upadkiem przez co stracił złoty medal. Norweg Rune Velta mimo skoku na 234,5m nie zdołał obronić pierwszego miejsca. Zwycięzcą został Kranjec, Norweg zajął drugie miejsce, natomiast Koch trzecie.

Niedzielny konkurs drużynowy odbył się bez żadnych problemów. W pierwszej serii dobrze spisywali się Słoweńcy, Niemcy i Finowie. Słabo natomiast spisywali się Polacy a najlepszym skoczkiem był nie Kamil Stoch tylko Piotr żyła. Po pierwszej serii byliśmy na 8. miejscu. Ostatecznie zajęliśmy siódme miejsce, dzięki znakomitemu skokowi P. żyły na 132,5m oraz słabym skokom reprezentacji Finlandii. Lider naszej reprezentacji skoczył 196,5m.

Wygrali Austriacy głównie dzięki równym i dalekim skokom Kocha, Morgensterna, Schlierenzauera i Koflera. Znakomicie spisywali się Słoweńcy, zajęli oni trzecie miejsce. Natomiast drugie miejsce zajęli Niemcy.