PARA IDEALNA [Monika Taranczewska]

Tworzą duet śpiewający, mają trójkę wspaniałych dzieci,  wspólne pasje zawodowe i prywatne – PARA IDEALNA!

Rozmowa z Magda Steczkowską i Piotrem Królikiem. ONA – piękna, zmysłowa, perfekcyjna. ON – przystojny, sympatyczny utalentowany i rozrywkowy. Są parą w życiu prywatnym jak i na scenie.

Red.: Ciężko łączyć życie estradowe z prywatnym?

Piotr Królik: Życie muzyka nie jest łatwe – ciągłe podróże, próby,  koncerty…ale jeśli się kocha muzykę, to kontakt z publicznością i jej uznanie rekompensuje wszelkie trudy. Mamy trójkę dzieci, więc pogodzenie życia zawodowego z prywatnym wymaga nieraz wiele wysiłku i dobrej organizacji.

Piotr jest świetnie zorganizowany, więc dajemy radę – dodaje Magda Steczkowska

Red.: Czy zamykając za sobą drzwi, wracając do domu, rozmawiacie dalej na tematy zawodowe czy pozostają one za drzwiami?

Magda Steczkowska: Mamy dużo szczęścia, bo nasza praca jest naszą pasją. Oczywiście, że rozmawiamy o pracy w domu. Wyznaczanie granic o czym wolno, a o czym nie wolno rozmawiać w domu nie miałoby żadnego sensu. Tak więc pomiędzy gotowaniem, sprzątaniem , zajmowaniem się dziećmi rozmawiamy o tym, jak powinien brzmieć utwór, nad którym pracujemy. Nie mamy z tym problemu. A dłuższe dyskusje przeprowadzamy w podróży.

Red.: Prowadzi Pani videoblog , który cieszy się ogromnym powodzeniem w Internecie. Skąd ten pomysł?

Magda Steczkowska: To był pomysł Orange.pl. Zgodziłam się, bo lubię wyzwania. Właśnie kręcimy ostatni odcinek. Zrobimy krótką przerwę a później…zobaczymy. Mamy kilka pomysłów na nowy projekt.

Red.: Pani stylistą jest Konrad Fado. Jak się poznaliście? Jak układa się współpraca?

Magda Steczkowska: Jak to w życiu bywa, to przypadek. Konrad Fado zaproponował mi współpracę i po czasie okazało się, że świetnie rozumiemy się. To dla mnie ogromnie ważne, by mieć jak najlepsze relacje z ludźmi, z którymi pracuję. Dzięki Konradowi jestem na bieżąco z nowinkami, nie tracąc czasu na chodzenie po sklepach , showroomach, prokazach. Konrad wszystko za mnie ogarnia, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Taki stylista i taki przyjaciel, to skarb!

Red.: Popularność gwiazdy ma także swoje ujemne konsekwencje. Jak wobec tego radzi sobie Pani z napastliwymi tabloidami i plotkarskimi portalami, które czasami nie mają żadnych zahamowań?

Magda Steczkowska: Nie czytam komentarzy. NIGDY! Oczywiście dochodzą do mnie informacje, że coś tam się ukazało, a czasami sama wpadnę przez przypadek na taki artykuł. Najczęściej jednak zbywam to śmiechem. No bo, co innego można zrobić, kiedy piszą, że np.: moje małżeństwo jest zagrożone, a my w tym czasie razem jeździmy na nartach, spędzając romantyczny weekend? W takich sytuacjach poczucie humoru jest niezawodne.

Red.: Jak ważny dla artysty jest menadżer? Sama pracowała Pani jako menadżer swojej siostry. Czy to dobry układ?

Magda Steczkowska:Ten czas wspominam miło. A dobry manager jest na wagę złota. Niestety u nas takich właściwie nie ma.

Red.: A zespół “Brathanki”? Dużo czasu spędzacie poza domem ?

Piotr Królik: Na początku działalności zespołu graliśmy ponad 300 koncertów rocznie. Do tego trzeba doliczyć próby i nagrania. Łatwo obliczyć, że praktycznie przez cały czas byliśmy razem. Teraz koncertujemy mniej, więc mamy więcej czasu na życie prywatne i inne muzyczne zainteresowania.

Red.: Miałam okazję poznać Panią Agnieszkę Dyk, waszą aktualną wokalistkę. Jak się Wam razem współpracuje?

Piotr Królik: Agnieszka współpracuje z “Brathankami” już od kilku lat. Jest bardzo zdolną , ekspresyjną wokalistką. Wspólnie przygotowujemy właśnie materiał na naszą kolejną płytę.

Red.: Dziękuję za poświęcony czas.