Niewolnik uzależnienia [Adrianna Machecka]

 

“Pod Mocnym Aniołem” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, to film na podstawie powieści Jerzego Pilcha o tym samym tytule. Zwiastun zrobił na mnie duże wrażenie. Poszłam do kina.

Robert Więckiewicz oczywiście mnie nie rozczarował. Bardzo dobrze wcielił się w rolę Jerzego, pisarza-alkoholika, próbującego dla ukochanej skończyć z nałogiem. To kolejna dobra rola aktora po „W ciemności’, „Wymyku” czy „Wałęsie…”.

Jerzy większość czasu przebywa w zakładzie dla osób uzależnionych. “Pod Mocnym Aniołem” portretuje ludzkie wzloty i upadki, podejmowane próby powrotu do rzeczywistości. Film przedstawia brutalną prawdę o działaniu alkoholu. Labirynt stanów trzeźwości i alkoholowego amoku.

Wiele niesmacznych scen, przypadkowych przygód erotycznych, ale taki ten film przecież miał być. Miał pokazywać szarą rzeczywistość. Miał oddać smutną prawdę.

Mogę szczerze powiedzieć, że fabuła filmu nie do końca do mnie przemawia. Może dlatego, że pewnym spraw jeszcze nie rozumiem. Ale muszę się zgodzić z opinią, że jest to film wstrząsający, pobudzający do refleksji. Film, który trzeba zobaczyć.