Pierwszym punktem Szkolnego Maratonu Dziennikarsko-Filmowego było kino polskie. Ewa Klonowska, polonistka i filmoznawca, przybliżyła nam polską kinematografię. Głównym tematem tych filmów była rodzina.
Na początek trochę teorii. ,,Wojna domowa”, ,300 mil do nieba”, ,Jeśli się odnajdziemy” to obrazy filmowe, których większość z nas nie zna. Tym bardziej historia polskiego kina wydawała nam się ciekawa.
Rodzina
Po roku 2000 polska kinematografia przeszła małą metamorfozę. W temacie rodziny ukazywała dwa bieguny: rodzina jako najważniejsza wartość oraz jej kompletny rozkład.
,,Plac Zbawiciela” oraz ,,Męska sprawa” przedstawiają biedę, trudne warunki materialne i trudności mieszkaniowe. Chęć osiągnięcia odpowiedniego statusu materialnego przedstawiają filmy ,,Dług”, ,,Galerianki”. ,,Wesele” zaś to swoiste targowisko próżności.
,,33 sceny z życia” i ,,Pora umierać” pokazują bohaterów, którzy doświadczają śmierci bliskiej osoby. Zaś filmy ,,Jestem”, ,,Pręgi” czy ,,Żurek” przedstawiają problem macierzyństwa i ojcostwa.
Tych kilka tytułów uświadomiło nam, jak różnorodne problemy rozważa kino polskie; jak głęboko można interpretować pojęcie: rodzina.
Matka Teresa od kotów
Po dość obszernym wstępie przyszła pora na obraz filmowy. Zobaczyliśmy film ,,Matka Teresa od kotów” w reżyserii Pawła Sali.
Przez cały film widz zastanawia się, dlaczego popełniono zbrodnie, która nota bene przedstawiona jest na samym początku. W głowie pojawia się mnóstwo pytań, na które oczekujemy sensownej odpowiedzi, ale napisy końcowe nie rozwiewają wątpliwości. Wszystkie argumenty są bezsensowne, nie tłumaczą popełnionej zbrodni.
Cudze chwalicie…[Sandra Cyran]
Autor: anebok dnia 7 stycznia 2012 / Brak komentarzy


MRM
Nowiny
Rybnik