
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piona.rybnik.pl</title>
	<atom:link href="http://piona.rybnik.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piona.rybnik.pl</link>
	<description>Just another WordPress site</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Mar 2012 19:19:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Jeden głupiec czyni wielu głupców. [Piotr Kucharski]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/jeden-glupiec-czyni-wielu-glupcow-piotr-kucharski/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/jeden-glupiec-czyni-wielu-glupcow-piotr-kucharski/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 20:54:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[ Ludzka głupota atakuje nas z coraz bardziej zaciekle, szczególnie pod postacią plastikowych panienek i ich nażelowanych gogusiów. Irytujące psiapsiółki, stałe bywalczynie solariów, absolwentki dyskotek, Barbie trzymające się wraz ze swoimi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Ludzka głupota atakuje nas z coraz bardziej zaciekle, szczególnie pod postacią plastikowych panienek i ich nażelowanych gogusiów. Irytujące psiapsiółki, stałe bywalczynie solariów, absolwentki dyskotek, Barbie trzymające się wraz ze swoimi Kenami, typy w dresikach, spotykamy wszędzie. Idąc ulicą nietrudno natknąć się na „elitarne” grupki takich osób, które znajdują zamiłowanie w słuchaniu swojej „muzyki”, która brzmi jak zapętlony odgłos silnika starego Jelcza. Oczywiście wszyscy muszą słuchać tego razem z nimi.<span id="more-323"></span></strong></p>
<p>Jadąc autobusem często jesteśmy raczeni rozmowami postronnych ludzi . Przy okazji dowiemy się jakie „krejzi akcje” działy się na ostatniej „dysce”. W Internecie czytamy „ambitne” wypowiedzi, gdzie ku&#8230;a traktowana jest jako znak interpunkcyjny, a zasób słów ograniczony jest do minimum.</p>
<p>Na „You Tube” znajdziemy mnóstwo przejawów głupoty wszelkiej maści. Ostatnio popularny stał się „Cinamon Challenge”, gdzie autorzy vlogów prezentują swój poziom idiotyzmu i wręcz rozkazują nam podjąć się tego samego wyzwania.</p>
<p><strong>w poszukiwaniu winnego&#8230;</strong><br />
Kogo winić za taki stan rzeczy? Czwartą władzę?, która robi papkę z mózgu, lansując przy tym kretynizm, wydając coraz to nowe, „wysokich lotów” show? Być może osoby publiczne? Krzykacze, bełkoczący o tym, co jest trendy. Polityków? Prawdziwe „gadające głowy”, które mogą popisać się swoją ignorancją i bezmyślnością.</p>
<p><strong>na bieżąco&#8230;</strong></p>
<p>Ostatnio rozbawił mnie jeden z panów „pracujących” na Wiejskiej, który wypowiedział się o głośniej ustawie A.C.T.A: „… Ja nie znam dokładnie tej ustawy, ale moi ludzie odpowiedzialni za zapoznanie się z nią są przekonani, że jest ona bezpieczna i nie zagraża wolności słowa”. Śmiech na sali!!!</p>
<p>No i na koniec…Być może wszystkiemu winni są niedojrzali rodzice, dający swoim dzieciom „dobry” przykład. W końcu to oni odpowiedzialni są za wychowanie swoich pociech.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/jeden-glupiec-czyni-wielu-glupcow-piotr-kucharski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polak potrafi! [Beata Fojcik]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/polak-potrafi-beata-fojcik/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/polak-potrafi-beata-fojcik/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 20:42:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=319</guid>
		<description><![CDATA[W polskiej piłce ostatnio i znów jakieś zwady. To stadiony, nasze Euro-areny się nie podobają, to ponownie wytykają głupotę &#8222;Franzowi&#8221; (trenerowi Smudzie) itd., itd. Ale szkoleniowiec Borussii Dortmund, Jurgen Klopp [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W polskiej piłce ostatnio i znów jakieś zwady. To stadiony, nasze Euro-areny się nie podobają, to ponownie wytykają głupotę &#8222;Franzowi&#8221; (trenerowi Smudzie) itd., itd. Ale szkoleniowiec Borussii Dortmund, Jurgen Klopp do Polaków mówi: &#8222;Rusz d&#8230;!&#8221;. No, to nasi ruszają. I dobrze, bo zbliża się Euro&#8230; Ale nie tylko w Dortmundzie polscy piłkarze świetnie się spisują. W innych rejonach Niemiec też. A w kraju wina i sera &#8211; &#8222;Ludo&#8221; na czołówkach gazet i ustach Francuzów. Zaś Dolna Saksonia ma nowego mistrza końcówek, Artura Sobiecha.<span id="more-319"></span></strong></p>
<p>Dzisiaj będzie optymistycznie! A co tam, tak się fajnie czyta.</p>
<p><strong>Moda na Polaków</strong></p>
<p>Chyba wybuchła też ze względu na dobrze radzące sobie trio w Bundeslidze. Mowa o <strong>Łukaszu Piszczku</strong>, <strong>Jakubie Błaszczykowskim </strong>i <strong>Robercie Lewandowskim</strong>. Nawet Niemcy się zachwycają i twierdzą, że polska siła dodaje <em>Borussii </em>polotu, jakości oraz punktów. Na ich temat nie będę się rozpisywać, bo o nich już trochę było. Poza tym, to już uznana marka, więc lepiej napisać o kimś, kto dopiero w poważną piłkę wkracza. Zaczniemy od <strong>Jakuba Świerczoka</strong>. Urodził się w Tychach. Po Tychach przyszedł czas na <em>Cracovię</em>, czyli klub bardzo poważny i zasłużony. Okazuje się, że Cracovia go nie chce i oddaje go <em>Polonii Bytom </em>za 15 tysięcy złotych. Śmieszna cena jak na piłkarskie transfery, ale dla śląskiego klubu, który jakoś &#8222;biduje&#8221; dobrze się składa. Nagle Świerczok zaczyna grać w I lidze, czyli zapleczu Ekstraklasy. Strzela bramki, robi się o nim głośno. &#8222;Craxa&#8221; pewnie pluje sobie w twarz, ale niech pluje. Skoro wypuszcza się z rąk takie żywe srebro, to trzeba być albo głupcem (nie chcę gorzej powiedzieć) albo tak na piłce to się zbytnio nie znać. Jest też inna ocja &#8211; po prostu olewa się totalnie to wypatrywanie rodzimych perełek. Chłopak strzela w 18 spotkaniach 12 bramek. Niemcy go obserwowali, no i kupił go<em> FC Kaiserslautern</em>. Są przeciwnicy i zwolennicy tego transferu, ale w pierwszej kolejce rundy wiosennej Bundesligi 19-latek zalicza swój debiut&#8230; Co więcej, ten młokos wychodzi w podstawowym składzie! Gra przeciwko <em>Werderowi Brema</em>. Mecz kończy się podziałem punktów i wynikiem 0:0. Nasz napastnik omal nie zdobywa bramki w ostatniej akcji meczu, omal  nie staje się bohaterem (a Cracovia broni się przed spadkiem, bo nie ma kto bramek strzelać. Co za ironia). Po spotkaniu kibice &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221; wykrzykują jego nazwisko &#8211; dla Niemców wcale nie takie proste. Polak bramki jeszcze nie zdobył, ale kto wie&#8230; Może zacznie trafiać do siatki rywali. W końcu jego drużyna gra o utrzymanie, a on ma wsparcie kibiców. Prasa naszych zachodznich sąsiadów dobrze go ocenia. Myślę, że niemieccy komentatorzy w przyszłym sezonie &#8211; nadal w Bundeslidze &#8211; też będzą krzyczeć po jego uderzeniach &#8222;Jaaa, klasse tor! Zwiercok!&#8221;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tyle szczęścia nie miał za to <strong>Ariel Borysiuk</strong>. 20-letni zawodnik całkiem niedawno też dołączył do tego klubu. Niestety, w swoim debiucie przeciwko <em>FC Koeln </em>w 40. minucie meczu złapał czerwoną kartkę&#8230; Zresztą za faul na Polaku &#8211; <strong>Sławomirze Peszce </strong>(to ten, który zmarnował kilka dogodnych sytuacji w meczu z Niemcami). Miało być optymistycznie, więc liczę, że były piłkarz Legii się poprawi.</p>
<p><strong>Sobiech po raz pierwszy</strong></p>
<p>To kolejny Polak w pierwszej lidze niemieckiej. Wychowanek<em> Grunwaldu Ruda Śląska </em>w ubiegłym roku przeniósł się z <em>warszawskiej Polonii </em>do <em>Hannoveru 96</em>. Debiut, podobnie jak Borysiuk miał &#8222;czerwony&#8221;, tylko, że na boisku przebywał znacznie krócej. Jednak jego drużyna tamten pojedynek wygrała. <strong>Artur Sobiech </strong>dostawał mało szans od trenera <strong>Mirko Slomki</strong>. Wiadomo, że &#8222;Abdul&#8221; nosa do strzelania bramek ma, lecz na premierowe trafienie musiał poczekać aż do 21. kolejki. Polak na niemieckich boiskach przebywał jednak bardzo krótko, bo zsumowany czas jego wszystkich występów wyniósł zaledwie godzinę. Ta godzina okazała się wyjątkowo szczęśliwa. Sobiech na murawę wszedł w 85. minucie spotkania, kiedy jego drużyna przegrywała 1:0 z<em> FSV Mainz</em>. 21-letni napastnik już cztery minuty później wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie cenny punkt. Oczywiście Sobiech oraz jego koledzy wpadli w euforię. Chwilę później Polak znalazł się na murawie pod ciężarem kilku graczy Hannoveru. Szkoleniowiec &#8222;Die Roten&#8221; chwalił &#8222;Abdula&#8221;, przyznając jednocześnie, że ten ma w sobie coś wyjątkowego. Oby debiutancki gol dał Sobiechowi więcej szans na grę i pokonywania reszty bramkarzy Bundesligi.</p>
<p>W tym samym meczu, jednak po przeciwnej stronie stanął <strong>Eugen Polanski</strong>. Reprezentant Polski odnotował asystę przy trafieniu <strong>Mohameda Zidana</strong>. Była to już jego druga asysta w tej rundzie. Ponadto defensywny pomocnik popisał się również dwiema bramkami.</p>
<p>Rywalizację z trybun obserwował selekcjoner<strong> Franciszek Smuda</strong>. Musiał być chyba zadowolony, ale później też jeszcze był&#8230; Musiał być.</p>
<p><strong>&#8222;Ludo&#8221; bryluje w Ligue 1</strong></p>
<p>No właśnie. Ciąg dalszy o zadowoleniu Smudy. Na tym meczu też był. <strong>Ludovic Obraniak</strong> po tym spotkaniu znalazł się na okładkach francuskich gazet. Jego wyczyn został także doceniony podwójnie. &#8222;Ludo&#8221; znalazł się w &#8222;11&#8243; weekendu opbubliowanej przez francuską stronę Eurosportu. Reprezentant Polski zajął miejsce obok takich gwiadz i wybitnych piłkarzy jak <strong>Wesley Sneijder</strong>, czy <strong>Cristiano Ronaldo</strong>!</p>
<p>Ale od początku. Obraniak na początu tego roku z <em>OSC Lille </em>przeprowadził się do <em>Girondins Bordeaux</em>. W poprzednim klubie trener stwierzdił, że 27-letni pomocnik nie jest mu potrzebny. Ten znalazł zatrudnienie w klubie &#8222;Żyrondystów&#8221;. W końcu stanął na przeciwko drużyny, która dosyć nieładnie podziękowała mu za grę. Przed gwizdkiem sędziego mówiło się o zemście Obraniaka, ale on sprzeciwiał się takim doniesieniom. Lecz powrót do Lille na zemstę mógł wyglądać. I to bardzo słodką. Granatowo-biali zwyciężyli w iście hokejowym stylu 5:4. Dwie bramki dla Bordeaux i to całkiem ładne zdobył właśnie Ludovic Obraniak, dokładając również asystę. Tym samym uciszył on Stadium Nord Lille Métropole i pokazał, że skreślenie go było błędne. Warto dodać, że gola na 5:4 zdobył nie kto inny, jak Obraniak w samej końcówce spotkania.</p>
<p>Na boisko nie wszedł za to <strong>Ireneusz Jeleń </strong>(Lille), który cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Franciszek Smuda chyba przynosi szczęście naszym kadrowiczom. Nie tak dawno pojawił się w Dortmundzie, a BVB wygrało 5:1, po dwóch trafieniach Lewandowskiego i Błaszczykowskiego. Może czas na jakiś sukces międzynarodowy z reprezentacją? Quo vadis polska piłko?</p>
<p>Jak widać w Europie nastała jakaś moda na biało-czerwonych. Wszyscy wychodzą z założenia, że to dobry towar. Wiadomo, na kłopoty, czy też nie &#8211; Polacy.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/polak-potrafi-beata-fojcik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niczym ptaki nad Vikersund [Magdalena Magiera]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/niczym-ptaki-nad-vikersund/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/niczym-ptaki-nad-vikersund/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 20:32:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=312</guid>
		<description><![CDATA[Na to wydarzenie czekali zarówno skoczkowie jak i kibice &#8211; Mistrzostwa Świata w lotach w Norweskim Vikersund. Nowym indywidualnym mistrzem świata został Słoweniec Robert Kranjec, który w decydującej serii skoczył [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Na to wydarzenie czekali zarówno skoczkowie jak i kibice &#8211; Mistrzostwa Świata w lotach w Norweskim Vikersund. Nowym indywidualnym mistrzem świata został Słoweniec Robert Kranjec, który w decydującej serii skoczył 244m. Najlepszą drużyną świata jest Austria, niepokonana od 2008roku.<span id="more-312"></span></strong></p>
<p>Na największej skoczni świata przeprowadzono tylko dwie, a nie jak planowano, cztery serie konkursu indywidualnego. Powodem tego były złe warunki pogodowe i zmienny porywisty wiatr. Przekonał się o tym Kamil Stoch, który został dopuszczony do skoku w nieodpowiednich warunkach, Polak musiał ratować się przed upadkiem dzięki czemu mógł zapomnieć o dobrym miejscu na mistrzostwach. Na szczęście wszystkie dotychczasowe skoki anulowano i zaplanowano przeprowadzenie dwóch serii następnego dnia.</p>
<p>Sobotni konkurs rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem. Pierwsza seria była pokazem dalekich lotów. Skok Jurija Tepesa ( 235,5m) i Andersa Fanemela (244,5m) powalił na kolana. Słabo spisali się Polacy. Tylko Kamilowi Stochowi, który skoczył 191m udało się dostać do drugiej serii. Reszta Polaków: Maciej Kot(159,5m), Krzysztof Miętus (174,5m) i Piotr Żyła( 168m) uplasowała się w czwartej dziesiątce. Po pierwszej serii prowadził Velta, drugi był Koch a trzeci Kranjec.</p>
<p>W drugiej serii często zmieniano belki. Na początku serii ustawiono na belkę 10 i nie przełożyło się to na dalekie skoki.  Po skoku Hautamaekiego(166m) przestawiono na 12 belkę a po skoku J. Sinkovca(169,5m) na 14. To dało efekty, skaczący Roman Koudelka skoczył 210m i tym samym objął  chwilowe prowadzenie.</p>
<p>Kamil Stoch po pierwszej serii był dwunasty. Jednak po skoku na 211,5 i słabych skokach G. Schlierenzauera( 174,5m) i S. Ammanna(180m) Polak zajął 10miejsce. Schlierenzauer był 18 a Ammann był 14.</p>
<p>Najbardziej emocjonujące były skoki trzech ostatnich skoczków. Robert Kranjec uzyskał wynik 244m! Skaczący po nim Martin Koch miał 243m, niestety zakończył swój lot upadkiem przez co stracił złoty medal. Norweg Rune Velta mimo skoku na 234,5m nie zdołał obronić pierwszego miejsca. Zwycięzcą został Kranjec, Norweg zajął drugie miejsce, natomiast Koch trzecie.</p>
<p>Niedzielny konkurs drużynowy odbył się bez żadnych problemów. W pierwszej serii dobrze spisywali się Słoweńcy, Niemcy i Finowie. Słabo natomiast spisywali się Polacy a najlepszym skoczkiem był nie Kamil Stoch tylko Piotr żyła. Po pierwszej serii byliśmy na 8. miejscu. Ostatecznie zajęliśmy siódme miejsce, dzięki znakomitemu skokowi P. żyły na 132,5m oraz słabym skokom reprezentacji Finlandii. Lider naszej reprezentacji skoczył 196,5m.</p>
<p>Wygrali Austriacy głównie dzięki równym i dalekim skokom Kocha, Morgensterna, Schlierenzauera i Koflera. Znakomicie spisywali się Słoweńcy, zajęli oni trzecie miejsce. Natomiast drugie miejsce zajęli Niemcy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/sport/niczym-ptaki-nad-vikersund/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W podziemiu też tkwią talenty…[Patrycja Janas]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/w-podziemiu-tez-tkwia-talenty/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/w-podziemiu-tez-tkwia-talenty/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 20:05:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=308</guid>
		<description><![CDATA[Hip-Hop to nie tylko mainstreamowi artyści, którzy znani są na już w każdym mieście. W bardzo dużym stopniu do tworzenia i rozpowszechniania kultury przyłącza się podziemie, w którym można znaleźć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Hip-Hop to nie tylko mainstreamowi artyści, którzy znani są na już w każdym mieście. W bardzo dużym stopniu do tworzenia i rozpowszechniania kultury przyłącza się podziemie, w którym można znaleźć wielu utalentowanych raperów. Pytanie tylko, kiedy młodzi będą mogli zaprezentować się na scenie? Okazuje się, że w Rybniku już od pierwszego dnia marca. <span id="more-308"></span></strong></p>
<p>W jednym z rybnickich klubów w szybkim tempie zorganizowano wydarzenie, które ma na celu zaprezentowanie nowych, hip-hopowych maniaków. Kulturalny Club, bo o nim mowa, jest miejscem, gdzie raz w miesiącu odbywają się eliminacje do <strong>Young Guns Festiwal</strong>. Cykliczna impreza to przegląd mniej znanych składów z miasta i okolic, spośród których wybierany jest jeden najbardziej kreatywny team. Zaplanowano cztery koncerty o charakterze półfinałów oraz wielki finał.</p>
<p>Każdy z występów oceniany jest przez jury, które zwraca uwagę m.in. na techniki rymowania, teksty, jakość podkładów oraz ogólny wyraz artystyczny i energię. Organizatorzy czyli Patrycja Janas i Szymon Skowroński, podkreślają, że impreza to czysta zabawa, która nie polega na przypinaniu plakietek ‘lepszy i gorszy’. Finałowa ekipa, która nie tylko według jury, ale także publiczności, da najlepszy występ, zostanie nagrodzona. Dla finalisty przewidziano nagrodę finansową, support u boku jednej z czołowych gwiazd polskiej rap sceny, promocję na zaprzyjaźnionych hip-hopowych portalach, możliwość zrealizowania dwóch utworów w wytwórni No Fear Records oraz nagrody rzeczowe.</p>
<p>Pierwsze eliminacje odbyły się 01.03.2012r., na których zaprezentował się Boxic, Daro, Cut Crew w składzie Machu &amp; Eter &amp; DJ KRS oraz Łebski. Cztery odmienne style, cztery interesujące występy. Niestety piąta ekipa z przyczyn osobistych nie wzięła udziału w półfinale. Jury miało twardy orzech do zgryzienia. Pierwsze miejsce zajęło trio Cut Crew z Zabrza, zgarniając trzy głosy: „Jeżeli chodzi o całą inicjatywę, jak najbardziej popieram ten pomysł. Przyjechaliśmy głównie po to, by zagrać, a nie na typowy konkurs. Byliśmy zaskoczeni, gdy wygraliśmy, ale wiem, że w następnych eliminacjach będzie lepszy poziom”. Na drugim miejscu znalazł się Daro z jednym głosem i trzecie ex aequo Boxic oraz Łebski.</p>
<p>Drugi półfinał już za miesiąc, czyli <strong>4-go kwietnia</strong> o godzinie 19:00. Następne odbędą się <strong>10.05</strong> oraz <strong>7.06.</strong> Chętni do wzięcia udziału proszeni są o zgłaszanie się do organizatorki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/w-podziemiu-tez-tkwia-talenty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>S JAK SĄSIAD [Paulina Pląsek]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/s-jak-sasiad-paulina-plasek/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/s-jak-sasiad-paulina-plasek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 19:42:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=304</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkając w bloku trzeba mieć anielską cierpliwość i potwierdzi to chyba każdy, kto chociaż przez krótki czas musiał żyć z sąsiadem za ścianą. W każdej blokowej społeczności możemy wyróżnić kilka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkając w bloku trzeba mieć anielską cierpliwość i potwierdzi to chyba każdy, kto chociaż przez krótki czas musiał żyć z sąsiadem za ścianą. W każdej <em>blokowej społeczności</em> możemy wyróżnić kilka charakterystycznych grup, takich jak: upierdliwe babcie na emeryturze, plotkujące na ławce o nowym facecie pani spod siódemki; młodych awanturników, którzy z wielkim rozdźwiękiem  wracają z imprez, obijając się przy okazji o wszystkie napotkane na klatce schodowej drzwi (dlaczego los jest na tyle złośliwy, że zazwyczaj zamieszkują ostatnie piętra?!); kilka rodzin o relacjach zbliżonych do tych Kargula i Pawlaka, którzy UWIELBIAJĄ w sobotnie poranki kłócić się o to, czyja kolej przypada na mycie korytarza; sąsiadów kochających rekreację wszelkiego typu, począwszy od grilla urządzanego na balkonie (podarowane sąsiadowi mieszkającemu obok porcji duszącego dymu to przecież wyraz największej sympatii) oraz urządzających całonocne, zakrapiane imprezy przy dźwiękach kojących duszę, czyli na przykład znanej nam wszystkim i kochanej piosence „Jesteś szalona”.<span id="more-304"></span></p>
<p>W blokowisku wszyscy wszystko o sobie wiedzą. O tym, że zdradza Cię współmałżonek dowiesz się jeszcze przed tym, niż on zdąży w ogóle o tym pomyśleć. O Twoim nowym samochodzie sąsiadka z góry będzie wiedziała pięć minut po tym, kiedy wyjedziesz nim z salonu. Natomiast jeżeli masz dzieci i któremuś z nich czasem zdarzy się zapłakać, to wiedz, że kiedy idziesz wyrzucić śmieci, jesteś obserwowany przez całą rzeszę <em>chcących dobrze</em> pań, które tylko czekają na coś, co da im podstawę do tego, aby donieść na Ciebie chociażby do Opieki Społecznej.</p>
<p>Daję głowę, że powiedzenie „ściany mają uszy” wymyślił ktoś mieszkający w bloku. Nie mam zielonego pojęcia, czy to kwestia tego, że ściany są zbyt cienkie, czy mieszkając w bloku ma się po prostu lepszy słuch, ale przeklinam dzień, kiedy przeniosłam się do pokoju sąsiadującym z kuchnią mieszkania obok. Nie wiem, czy moi sąsiedzi zamontowali sobie w ścianie jakąś imitację wodospadu Niagara, czy to kwestia jakichś niesamowitych filtrów montowanych na kran, ale ilekroć odkręcają wodę w kuchni, mam wrażenie, że zaraz rozwali mi ścianę pokoju. Górna partia bloku także nie pozostaje w tyle, ponieważ oni z kolei co sobotę robią zamach na mój sufit, odkurzając przestrzeń pod kaloryferem (tak mniemam po odgłosach) NIEZWYKLE DOKŁADNIE, hałaśliwie i używając nadludzkiej siły, podczas gdy ja odliczam minuty do chwili, w której on w końcu się zawali. Z sąsiadami z góry przerabiałam już wszystko: chodzenie w szpilkach o szóstej rano w tę i z powrotem, w tę i z powrotem; spuszczanie na podłogowe kafle  metalowej kulki klika razy pod rząd, tak dla pewności, czy aby na pewno się obudzę i zrzucanie śmieci prosto na mój świeżo umyty balkon. Myślałam, że nic już nie jest w stanie mnie zaskoczyć, ale kilka dni temu kiedy po wyjściu z kąpieli podczas której, no, trochę sobie pośpiewałam, usłyszałam z szybu wentylacyjnego oklaski, przekonałam się, że moi sąsiedzi wciąż nie postawili kropki nad „i” i nieustannie będą mnie zaskakiwać. Ale jak to mówią: szanuj sąsiada swego, bo zawsze możesz trafić na gorszego!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/s-jak-sasiad-paulina-plasek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mnóstwo emocji w Rybniku. Energetyk zwycięża w meczu o sześć punktów! [Beata Fojcik]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/mnostwo-emocji-w-rybniku-energetyk-zwycieza-w-meczu-o-szesc-punktow-beata-fojcik/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/mnostwo-emocji-w-rybniku-energetyk-zwycieza-w-meczu-o-szesc-punktow-beata-fojcik/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 19:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=300</guid>
		<description><![CDATA[W niedzielne południe, walczące o utrzymanie drużyny z Rybnika i Gdyni stanęły na przeciwko siebie. Spotkanie wygrał Energetyk, pokonując Bałtyk 3:2. Kibice zgromadzeni przy ulicy Gliwickiej w Rybniku byli świadkami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W niedzielne południe, walczące o utrzymanie drużyny z Rybnika i Gdyni stanęły na przeciwko siebie. Spotkanie wygrał Energetyk, pokonując Bałtyk 3:2. <span id="more-300"></span></strong></p>
<p>Kibice zgromadzeni przy ulicy Gliwickiej w Rybniku byli świadkami ciekawego meczu z dużym zastrzykiem bramek. Lepsi okazali się gospodarze, zaś sytuacja przyjezdnych nieco się skomplikowała.</p>
<p>Pierwsze minuty meczu były dla obu zespołów badaniem sił. Nic z tego jednak nie wynikało i na pierwszą groźną akcję trzeba było czekać do trzynastej minuty. Właśnie wtedy po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, piłkę do siatki <strong>Mateusza Łobaczewskiego </strong>głową skierował <strong>Dariusz Kudyba</strong>. Kibice zielono-czarnych nie spodziewali się takiego obrotu spraw, tymczasem w 17. minucie goście mogli już prowadzić 2:0, lecz futbolówkę z linii bramkowej wybił któryś z obrońców ROW-u. Warto nadmienić, że przy tej okazji, jak i przy bramce dla gdynian błędy popełniła defensywa rybniczan do spółki z bramkarzem.</p>
<p>Pierwszy strzał dla miejscowych oddał <strong>Jarosław Wieczorek</strong>, ale było to uderzenie niecelne. W jego ślady poszedł, siedem minut później,<strong> Marek Krotofil</strong>.</p>
<p>W 31. minucie pojedynku biało-niebiescy powinni wygrywać 2:0, ale nie skorzystali z kolejnej pomyłki obrońców Energetyka. W 39.minucie spotkania z siódmego metra Jarosław Wieczorek próbował skierować piłkę do bramki<strong> Bartosza Kanieckiego</strong>, ale golkiper Bałtyku nie dał się zaskoczyć.</p>
<p>Trener <strong>Ryszard Wieczorek</strong> od początku drugiej części meczu próbował zmienić styl gry swoich podopiecznych. Za Gródka do gry desygnował <strong>Bartosza Wójcika</strong>. Druga połowa doskonale ułożyła się dla rybniczan, którzy w 52. minucie wyrównali stan meczu. Zaczęło się od wyprowadzenia piłki przez <strong>Grzegorza Bonka</strong>, który podał do Marka Krotofila, ten dograł piłkę<strong> Mateuszowi Szatkowskiemu </strong>i młody napastnik z bliskiej odległości trafił do siatki.</p>
<p>Na kolejnego gola fani nie musieli długo czekać. Zamieszanie na 16. metrze wykorzystał Grzegorz Bonk, który ładnym strzałem z woleja, tuż przy słupku, pokonał Kanieckiego. Tak więc od 58. minuty miejscowi wyszli na prowadzenie.</p>
<p>W 76. minucie gry bliski strzelenia trzeciej bramki był Krotofil, jednak jego świetny strzał z 22. metrów trafił w poprzeczkę! W 81. minucie Kanieckiego znów próbował zaskoczyć Bonk, ale 23-latek z trudem sparował na rzut rożny mierzony strzał weterana.</p>
<p>W 84. minucie goście mogli doprowadzić do remisu, ale nie udało im się wykorzystać wyśmienitej sytuacji.</p>
<p>To zemściło się minutę później. Wprowadzony w miejsce Pontusa <strong>Marek Gładkowski </strong>wyszedł sam na sam z Kanieckim i pewnie posłał piłkę obok bezradnego golkipera Bałtyku.</p>
<p>Arbiter doliczył do tej potyczki aż 5. minut i w 92. drugą swoją bramkę w meczu zdobył Dariusz Kudyba. Przy tym golu piłkarze ROW-u myślami byli już najwyraźniej w szatni. Przyjezdni próbowali do samego końca zmienić rezultat spotkania, ale z ich starań nic nie wyszło i trzy punkty po emocjonującym meczu zostały w Rybniku. &#8211; <em>Bardzo dobrze się czujemy, bo wygraliśmy pierwszy mecz i to z bezpośrednim rywalem o utrzymanie. To dobry prognostyk &#8211; </em>radował się po ostatnim gwizdku sędziego, strzelec decydującej bramki, Marek Gładkowski.</p>
<p>Zawodnicy trenera Wieczorka zrobili więc pierwszy ważny krok w boju o pozostanie w II lidze. <em>- W tej walce naszą najsilniejszą bronią na pewno będzie kolektyw. Mamy świetną drużynę, jest świetna atmosfera, no i mamy dobrych graczy. Dobrze, że w drużynie jest Sławek [Szary - red.], który &#8222;trzyma&#8221; ten zespół. </em></p>
<p>Właśnie ten zespół w drugiej odsłonie bardzo dobrze się zaprezentował. Czy tak grający Energetyk będziemy już oglądać zawsze? -<em> Miejmy nadzieję, że tak. Dyspozycja od samego początku jest wysoka, a my nabieramy tempa. Myślę, że z meczu na mecz będzie co raz lepiej &#8211; </em>zakończył szczęśliwy 22-latek.</p>
<p>W odmiennych nastrojach &#8211; co zrozumiałe &#8211; do szatni schodzili biało-niebiescy. -<em> Tak wyszło, że ten mecz nie potoczył się po naszej myśli. Straciliśmy trzy bramki na wyjeździe. Nie powinniśmy tylu bramek tracić, jeśli myślimy o zwycięstwie. Udało nam się strzelić dwie, ale nawet nie zremisowaliśmy. Musimy teraz szukać punktów na innych boiskach &#8211; </em>mówił zawiedziony zdobywca dwóch goli, Dariusz Kudyba. -<em> Nad wieloma elementami musimy jeszcze popracować. Szczególnie nie możemy tracić tylu bramek w meczu ligowym. To jest podstawa. Zero z tyłu musi być zawsze. </em></p>
<p>Gdynianie porażką na inaugurację są zaniepokojeni. <em>- Traktujemy to już jako poważny sygnał alarmowy. Kilka drużyn oddaliło się od nas. Musimy ich gonić i nie jest to komfortowa sytuacja. Najbliższy mecz gramy u siebie, więc musimy wygrać. Musimy wygrywać spotkania u siebie, a na wjeździe przynajmniej remisować. To powinno wystarczyć do utrzymania </em>- zadeklarował 25-letni napastnik Bałtyku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Energetyk ROW Rybnik &#8211; Bałtyk Gdynia 3:2 (0:1)</strong></p>
<p>0:1 Kudyba 13&#8242;</p>
<p>1:1 Szatkowski 51&#8242;</p>
<p>2:1 Bonk 58&#8242;</p>
<p>3:1 Gładkowski 85&#8242;</p>
<p>3:2 Kudyba 90+2&#8242;</p>
<p><strong>Energetyk:</strong> Łobaczewski &#8211; Andraszak, Grolik, Szary, Kasprzak, Szatkowski (75&#8242; Kostecki), Krotofil, Gródek (46&#8242; Wójcik), Bonk, Wieczorek, Pontus (68&#8242; Gładkowski).</p>
<p><strong>Bałtyk: </strong>Kaniecki &#8211; Lemanek (66&#8242; Wilczewski), Martyniuk, Benkowski (61&#8242; Stępień), Dettlaff, Bułka (54&#8242; Musuła), Stukonis (76&#8242; Byczkowski), Król, Jurga, Włodarczyk, Kudyba.</p>
<p><strong>Zółte kartki:</strong> Pontus, Wójcik &#8211; Bułka, Król, Włodarczyk, Stępień.</p>
<p><strong>Sędzia:</strong> Szymon Lizak (Poznań).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p align="right"><em>Beata Fojcik / Ekstraklasa.net</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/mnostwo-emocji-w-rybniku-energetyk-zwycieza-w-meczu-o-szesc-punktow-beata-fojcik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SZKOLNY KONKURS ORTOGRAFICZNY V LO &#8211; WYNIKI</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/szkolny-konkurs-ortograficzny-v-lo-wyniki/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/szkolny-konkurs-ortograficzny-v-lo-wyniki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 21:35:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=292</guid>
		<description><![CDATA[&#160; MISTRZYNIĄ ORTOGRAFII V LO została Karolina Cyroń – kl. IIE II MIEJSCE &#8211; Dorota Wójcik – kl. IIC III MIEJSCE – Aneta Koruba – kl. ID i Magdalena Skaba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>MISTRZYNIĄ ORTOGRAFII V LO została <strong>Karolina Cyroń</strong> – kl. IIE</p>
<p>II MIEJSCE &#8211; <strong>Dorota Wójcik</strong> – kl. IIC</p>
<p>III MIEJSCE – <strong>Aneta Koruba</strong> – kl. ID i <strong>Magdalena Skaba</strong> – kl. IIE</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/szkolny-konkurs-ortograficzny-v-lo-wyniki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Licelistka podbija Polskę w jujitsu! [Karolina Kądziela]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/uncategorized/licelistka-podbija-polske-w-jujitsu-karolina-kadziela/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/uncategorized/licelistka-podbija-polske-w-jujitsu-karolina-kadziela/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 20:17:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Ruch fizyczny w naszym życiu jest bardzo ważny. Coraz więcej ludzi interesuje się japońską kulturą, coraz więcej trenuje japońskie sztuki walki. Mało kto wie, że i w V LO mamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ruch fizyczny w naszym życiu jest bardzo ważny. Coraz więcej ludzi interesuje się japońską kulturą, coraz więcej trenuje japońskie sztuki walki. Mało kto wie, że i w V LO mamy czym się pochwalić w tej dziedzinie. Tegoroczna maturzystka &#8211; Weronika Albrecht &#8211; zdobyła srebro na Mistrzostwach Polski w JuJitsu. Szkoła jest z Niej dumna!</strong><strong></strong></p>
<p><strong><em>O tajnikach japońskiej sztuki walki i nie tylko, Weronika opowiada Karolinie Kądzieli. <span id="more-274"></span></em></strong></p>
<p><strong>Skąd pomysł na </strong><strong>jujitsu ?</strong></p>
<p>Tak właściwie to był czysty przypadek. Moja mama chodziła przez rok na zajęcia z samoobrony i kiedyś podczas ferii (po prostu nudziłam się) poprosiłam ją, żeby mnie wzięła ze sobą. Już jako mała dziewczynka wolałam bawić się klockami czy samochodami, niż lalkami, więc takie zajęcia z samoobrony wydawały mi się fajne. Przyszedł wrzesień i razem z siostrami wkroczyłyśmy na matę.</p>
<p><strong>Skoro byłaś chłopczycą to dlaczego nie boks ?</strong></p>
<p>(uśmiech)  Jujitsu zawiera w sobie wiele innych odmian sportów walki. Zdarzają się treningi, na których ćwiczę brazylijskie jujitsu (bjj), grapp ling, a nawet boks.</p>
<p><strong>Jak długo już walczysz? </strong></p>
<p>Trenuję już 5 rok.</p>
<p><strong>Czy jest ktoś, kto ma szczególny wpływ na to jak walczysz na macie?</strong></p>
<p>Konkretnej osoby nie ma. Rybnicki Klub JuJitsu Sportowego, w którym trenuję to miejsce, gdzie panuje  przyjacielska atmosfera, a to na pewno pomaga. Czuję się otoczona trenerską opieką z każdej strony, a trenuję głównie pod okiem pana Mariusza Wowry.</p>
<p><strong>Jak się czujesz na macie? Potrafisz odnaleźć się w towarzystwie mężczyzn? Jak oni patrzą na kobietę, która uprawia ten męski sport?</strong></p>
<p>Po tych kilku latach jujitsu przestało być dla mnie sportem, gdzie dzielimy się na mężczyzn i kobiety. Przyznam szczerze, że początkowo,  trenując z chłopakami, odczuwałam dyskomfort. Po pierwsze byłam młodsza i to dużo, a po drugie w pierwszych 2 latach, zdarzało się, że na treningu byłam jedyną dziewczyną, a facetów było na przykład 15. Z biegiem czasu nabrałam doświadczenia i już mi to nie przeszkadza. Podczas zawodów i tak kobiety i mężczyźni startują przecież osobno.</p>
<p><strong>Jaki stopień walki osiągnęłaś?</strong></p>
<p>Mam obecnie niebieski pas. To jest 2 kyu.*</p>
<p><strong>Myślisz o zdobyciu dziewiątego stopnia mistrzowskiego (kudan)? </strong></p>
<p>Niee, (speszona)! Jest to dla mnie baaaaaaaardzo odległa perspektywa. Jak na razie moim celem jest czarny pas, czyli 1 dan.</p>
<p><strong> Jak się czujesz jako wicemistrzyni Polski?</strong></p>
<p>Bardzo dobrze. A jeśli jeszcze do tego trener powie, że wykonałam dobrą robotę i walka sama w sobie była dobra, to wtedy jestem naprawdę szczęśliwa.</p>
<p><strong>Co Ci dało jujitsu? </strong></p>
<p>Wiele razy musiałam walczyć z własnymi ograniczeniami i barierami. Treningi to ciężka fizyczna praca i wiele razy,  gdy już nie dawałam rady, poleciały mi łzy, ale z uporem wykonywałam ćwiczenie do końca. I wtedy byłam z siebie dumna, przecież ćwiczyłam z silniejszymi ode mnie; ćwiczyłam z chłopakami. Nie poddałam się!</p>
<p><strong>Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Dalej jako zawodniczkę jujitsu podbijającą Polskę? A może Europę, świat? </strong></p>
<p>Jeżeli tylko zdrowie na to pozwoli, to będę trenowała i szlifowała swoje umiejętności. A w przyszłości kto wie, może zostanę trenerką jujitsu?</p>
<p><strong>Czy zdarzyło Ci się wykorzystać swoje umiejętności w życiu codziennym, na przykład broniąc się przed kimś? </strong></p>
<p>Dzięki Bogu nie musiałam wykorzystać swoich umiejętności &#8222;na ulicy&#8221;. I mam nadzieję, że nie będę musiała.</p>
<p><strong>Jak godzisz treningi z nauką?</strong></p>
<p>Ciężko jest pogodzić naukę i treningi. Szkoła zajmuje mi obecnie wiele czasu, ponieważ jestem w klasie maturalnej, dlatego nie zawsze mogę iść na trening. Staram się jednak tak ułożyć mój dzień, żeby nie zaniedbywać ani szkoły, ani mojego hobby. Po pierwsze muszę wysypiać się. Nie wolno mi zarywać nocy, ponieważ gdy człowiek jest niewyspany, to nic nie robi dobrze. Po drugie, należy dobrze zaplanować dzień. Nie odkładać wszystkiego na wieczór tylko zaraz po powrocie ze szkoły usiąść do nauki, a wtedy czas na trening zawsze się znajdzie. Po trzecie zaś, to słuchać uważnie w szkole, a wtedy w domu jest mniej nauki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>* <strong><em>biały</em></strong><em> &#8211; 6 kyu, <strong>żółty</strong>- 5 kyu, <strong>pomarańczowy</strong> &#8211; 4 kyu, <strong>zielony</strong> &#8211; 3 kyu, <strong>niebieski</strong> &#8211; 2 kyu, <strong>brązowy</strong> &#8211; 1 kyu, <strong>czarny</strong> (pas mistrzowski) 1 dan.</em><em></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/uncategorized/licelistka-podbija-polske-w-jujitsu-karolina-kadziela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bek-On &#8211; Nie wszystko jedno [Patrycja Janas]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/bek-on-nie-wszystko-jedno-patrycja-janas/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/bek-on-nie-wszystko-jedno-patrycja-janas/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 21:49:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[Bek-On to reprezentant rybnickiej sceny. „Nie wszystko jedno” to album, który trafił w obieg po półtora roku zbierania tekstów, muzyki i dopracowania wszystkiego w jedną całość. Oficjalna premiera materiału miała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bek-On to reprezentant rybnickiej sceny. „Nie wszystko jedno” to album, który trafił w obieg po półtora roku zbierania tekstów, muzyki i dopracowania wszystkiego w jedną całość. Oficjalna premiera materiału miała miejsce 29. kwietnia 2011 roku.</strong> <span id="more-264"></span>Na światło dzienne wychodzi 100 sztuk albumu; digipack o dość chaotycznej i kiczowatej okładce. Niejednego mogłaby ona odstraszyć. Na pierwszy rzut oka – dziecinada i amatorszczyzna, ale podobno nie ocenia się książki po okładce. Środek na szczęście prezentuje się już o wiele lepiej. Stonowane kolory, krążek z Bek-On’em, a na nim jedenaście utworów.</p>
<p>Pierwszy singiel, a zarazem pierwszy klip promujący materiał, zrealizowano do utworu <strong>„Odkładam pióro”</strong>. Amatorsko, ale zawsze coś. Następny klip w profesjonalnej wersji zrealizowano do trzeciego singla &#8211; <strong>„Jak pachnie powietrze”</strong>. Ciekawie rozpoczynający się track dał kolejną niezłą zapowiedź. Coś innego, coś oryginalnego; coś, czego przyjemnie się słucha. Lekki utwór, szczery, osobisty, a do tego z fantastycznym, pomysłowym klipem. Zachęcający przedsmak albumu.<br />
<strong>„Mam dla ciebie album”</strong> otwiera całą bajkę. Energiczny, pobudzający, pozytywny track wyprodukowany przez HejDej. Krótki, ale rozpoczynający fantastyczny materiał. <strong>„Całość to raczej spontan”</strong>-  jak podkreśla sam artysta. Przeskakujemy na następny track, który opowiada o przeszłości. Młody chłopak szukający celu, zagłębiający się w hip-hop: „Gdy zaczynałem miałem może z lat 16-ście”, lecz to nie jest to track o beztroskim życiu. Numer utrzymany w równie klimatycznych brzmieniach, motywuje do sprawdzenia kolejnych. „Zostań do końca jeśli kochasz hip-hop”.</p>
<p>Ten album jest różnorodny, a zarazem spójny i przemyślany. Jedenaście numerów, w których Bek-On umieścił część siebie &#8211; <strong>„Kocham żyć”</strong>. Trochę retrospekcji, trochę narzekania, trochę poglądów i rad. Powiedziałabym, że cały album to pozytywne, ironiczne marudzenie i specyficzne spojrzenie na świat. Dodajmy to tego jeszcze tematy miłosne -<strong>„Miłość wraca”</strong> oraz historię o pewnej płci pięknej &#8211; <strong>„Ona”</strong>: „Miała na imię Karolina i mieszkała blok obok”. Efekt? Jedenaście numerów tworzących magiczny nastrój, oparty na łagodnych i przyjemnych bitach.<br />
O tak klimatyczną i refleksyjną warstwę muzyczną zadbała czwórka utalentowanych beatmakerów:  HejDej, Erbek, Nowok oraz Kret.</p>
<p>Na „Nie wszystko jedno” gościnnie wystapili: Paulina Szojer ze swym cudownym śpiewem oraz dwójka MC’s – Erbek i Dekim. Na paru trakach pojawiają się również cuty DJ’a Mordy i DJ’a Pstyka oraz bas Nowoka.</p>
<p>Podsumowując, okazało się, że nieciekawa okładka skrywa w sobie bardzo ciekawy materiał. Album prosty, łatwy i twórczy. Nie wymaga godzinnego rozszyfrowywania i doszukiwania się znaczeń każdego wersu. Co ważne; nie pcha się na siłę i też nie jest o niczym. Ocena: 7/10. „Daję Ci płytę byś miał czego słuchać”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/bek-on-nie-wszystko-jedno-patrycja-janas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żart na gorąco, czyli krakowska grupa AD HOC w akcji [Sabina Ciszak]</title>
		<link>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/zart-na-goraco-czyli-krakowska-grupa-ad-hoc-w-akcji-sabina-ciszak/</link>
		<comments>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/zart-na-goraco-czyli-krakowska-grupa-ad-hoc-w-akcji-sabina-ciszak/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 21:26:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anebok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Warto zobaczyć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piona.rybnik.pl/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[W ubiegłą sobotę w Klubie Energetyka odbyła się kolejna edycja Wieczoru Komedii Improwizowanej. Spotkanie, inne niż typowy kabaret, okazało się świetną alternatywą na spędzenie mroźnego wieczoru, gdzie indziej niż na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ubiegłą sobotę w Klubie Energetyka odbyła się kolejna edycja Wieczoru Komedii Improwizowanej.<span id="more-258"></span><br />
Spotkanie, inne niż typowy kabaret, okazało się świetną alternatywą na spędzenie mroźnego wieczoru, gdzie indziej niż na kanapie, czy przed telewizorem w ciepłych kapciuszkach.</p>
<p>Grupa prowadząca imprezę już na początku nawiązała kontakt z publicznością. Uczestnicy wmieszali się w widownię, by zamienić z nami kilka słów, opowiedzieć nam o sobie.</p>
<p>Skecze tworzone były na żywo, jak mówi nazwa grupy &#8211; AD HOC.<br />
O poziomie z pewnością świadczy występ na bis &#8211; udany, tak jak cały kabaretowy wieczór.</p>
<p>Wieczór Komedii Improwizowanej to alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi skeczami.</p>
<p>Dla zainteresowanych: grupa już niedługo wystąpi w rybnickim klubie Cadillac.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piona.rybnik.pl/index.php/najnowsze/zart-na-goraco-czyli-krakowska-grupa-ad-hoc-w-akcji-sabina-ciszak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

